Majówka majówką...ale pogoda niestety nie jest wymarzona. Przynajmniej ja tak stwierdzam o trójmieście,ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Gdy ja w zeszłym roku miałam maturę , w pierwszych dniach maja pogoda była cudowna,aż nie chciało się siedzieć w domu. W tym roku maturzyści chyba nie będą mieli wyrzutów sumienia i będą mieli okazję ,by sobie jeszcze co nieco powtórzyć. Pamiętam jak ja panikowałam przed maturą , głównie przed częścią ustną,ale było więcej strachu niż to jest warte. W zeszłym roku starsi znajomi powtarzali mi to samo,ale ja oczywiście myślałam , że wiem lepiej i straciłam sporo nerwów w maju. Chciałabym mieć już wakacje, ale niestety sesję mam dopiero na początku czerwca, więc jeszcze trochę przede mną. Dzisiaj zapowiada się wieczór przy jakimś dobrym filmie. Ktoś mi ostatnio polecił " Zniewolony.. 12 years a Slave". Film oparty na faktach o człowieku, ojcu ,który zostaje porwany i sprzedany jako niewolnik, film o wolności i sile wiary. Dzisiaj widziałam książkę, jednak biorąc pod uwagę to,że ostatnio każdą książkę wartą uwagi zaczynam ,a nie kończę zdecyduję się na film . Miłego wieczoru. K.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz