27.12.2014

Święta dobiegły końca. Nie mam wyrzutów sumienia, bo o dziwo w tym roku delikatnie je obchodziłam. Nie wpychałam w siebie kolejnych porcji bigosu, sałatek i innych potraw bożo-narodzeniowych. Przeżywałam je z głową.
Prezenty dostałam cudowne, takie o których po cichu wspominałam już w listopadzie ☺.
Powoli nachodzi czas , w których możemy sami ze sobą rozliczyć się z tego roku i pomyśleć nad postanowieniami na nadchodzący rok 2015. Ja przede wszystkim więcej czasu muszę znaleźć na prowadzenie bloga,bo pomysłów mam wiele.  Liczę na to,że od Nowego roku wszystko pójdzie według moich planów. Trzymajcie się kochani !K :*








24.12.2014

Hej ! Pewnie przygotowania do świąt idą pełną parą . U mnie prezenty już popakowane, ciasta się pieką, malutka choinka też stoi , prawie wszystko już gotowe , więc znalazłam w końcu czas , aby napisać " świąteczny post".  Nie będę wstawiać zdjęć choinek, zapakowanych prezentów , bo tego wszystkiego wszędzie wokół jest mnóstwo. Dzisiaj rano , gdy weszłam na swój profil na facebooku , na tablicy widziałam tylko na zmianę zdjęcie pierniczków....choinki...prezentów....pierniczków...choinki itp. Pomyślałam, że wstawię dzisiaj kilka inspiracji stylizacji świątecznych, z tego co zauważyłam przeważają sweterki w reniferki i buty emu , lub podobne, ale takie proste outfity z motywami świątecznymi podobają mi się najbardziej. Przecież nikt z nas nie chce być przebrany w zieloną spódniczkę i czerwony sweterek ,żeby " robić za elfa" ;).


MOI DRODZY ! Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ŻYCZĘ WAM ,ABY TE ŚWIĘTA BYŁY SPĘDZONE W GRONIE NAJBLIŻSZEJ RODZINY, ABY NIKT NIE BYŁ TEGO DNIA SAM I OCZYWIŚCIE MNÓSTWA PREZENTÓW ! A W NADCHODZĄCYM NOWY ROKU DUŻO ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I OBY TEN ROK 2015 BYŁ LEPSZY NIŻ POPRZEDNI ! K.; *
















Jeśli szukacie sweterka z reniferami ,bałwanami, choinką, lub z innym świątecznym motywem , to zapraszam na stronę swetryswiateczne.pl .

3.12.2014

Maybelline Fit Me 2w1

Chciałam wam dzisiaj pokazać nowość kosmetyczną, a dokładniej podkład Mabelline , Fit me. Podkład i puder w jednym. To mój pierwszy podkład w sztyfcie. Postanowiłam go wypróbować z ciekawości, w końcu nakładanie " szminki " na twarz jest czymś innym ;). Używałam go dopiero kilka razy, ale już mogę stwierdzić, że mi się podoba i jest to jeden z moich lepszych kosmetycznych zakupów ostatnio. Malutkie, lekkie opakowanie to idealne rozwiązanie do torebki. Konsystencja musu lekko i delikatnie rozsmarowuje się na twarzy. Ja najpierw nakładam go normalnie sztyftem, a potem rozsmarowuję palcem . Co fajne, nie tworzy efektu maski i w świetny,łatwy sposób można poprawić nim makijaż. Jeśli chodzi o minusy to mam wrażenie, że szybko się ściera. Może to ze względu na moją tłustą cerę, dla której ciężko dopasować idealny podkład matujący. Cena regularna ok.30 zł .
K.







2.12.2014

Pierniczki ! :)

Bardzo się cieszę, że coraz więcej osób obserwuje mojego bloga. Zawsze napędza mnie to do działania. Mamy początek grudnia, a spoglądając na prognozy pogody, gdzieś tam widzę już znaczek płatka oznaczący śnieg. Nie cieszy mnie to,że ręce odmarzają mi nawet w rękawiczkach, na termometrze wyskakuje temperatura -5 st.C ,ani to,że gdy już wrócę do ciepłego domu marzę tylko o gorącej karmelowej herbacie w kubku, do którego mogłabym przykleić moje czerwone ręce. Jak to mówią zawsze po nocy przychodzi dzień i tak samo trzeba przetrwać zimę,aby potem cieszyć się wiosną i w końcu latem.

Dzisiaj postanowiłam wypróbować szybkie do przygotowania pierniczki Dr.Oetker'a.wystarczy dodać wodę,masło, jajka i postępować zgodnie z instrukcją na odwrocie opakowania. Na pewno wielu z was robiło już babeczki z tej serii. Świetna sprawa, choć wiadomo,że nie zastąpi to przygotowywania takich rzeczy całkiem od początku swoimi produktami. Ale to taka wersja dla leniwych ☺ trzymajcie się !K;*






30.11.2014

 Czy widzicie za oknem to samo co ja? A raczej czujecie? ... -9 stopni dzisiaj w Gdyni ,a mi zimno nawet w rękawiczkach. Pogoda się psuje, ale na szczęście śniegu nie widać,ani o nim nie słychać. Co u mnie? Jestem zabiegana jak zwykle,a gdzieś pomiędzy uczelnią ,treningiem i innymi sprawami staram się odnaleźć trochę spokoju, wyciszyć się, ochłonąć . Czasem mi się to udaje, a czasem dopadają mnie chwile gdy mam ochotę wszystko rzucić ,bo po prostu natłok tego wszystkiego mnie przerasta. Z rana muszę coś załatwić ,a potem na uczenię na step & streching ;). Nie myślałam, że przy tym można się naprawdę zmęczyć,ale przekonałam sie już o tym za pierwszym razem.
Tymczasem lecę spać ! Ostatni post w listopadzie napisany, uwaga święta nadchodzimy ! :)
Trzymajcie się, damy sobie zawsze radę ze wszystkim tylko " na spokojnie "
K.




4.11.2014

Jesień- czyli o dziwo nie tylko deszcz i jesienna depresja ! :)

Za oknem kolorowo, zieleń przeplata się z rudością,żółcią i brązem na liściach, które leżą spokojnie na ziemi podwiewane czasem chłodnym wiatrem. Podoba mi się ta jesień. Jak już wspominałam tysiące razy,nie przepadałam za tą porą roku. Jednak w tym jest jakaś wyjątkowo delikatna i znośna.  W dodatku w radiu zapowiadali , że w prognozach na listopad nie widać opadów śniegu. Wczoraj o godzinie 21 leżałam sobie na ławce przed domem i spoglądałam w gwiazdy. Czułam się jak w taki chłodniejszy letni wieczór. Jesienne wieczory to zazwyczaj siedzenie przed oknem ( po drugiej stronie pada deszcz) z kubkiem gorącej herbaty i typowe przemyślenia nad wszechobecnymi problemami otaczającego nas świata, no dla tych bardziej pozytywnie nastawionych do życia to czas spędzony przy dobrej książce.
U mnie obie opcje się sprawdzają . Przeczytałam ostatnio "Droga do niewinności" Somaly Mam, ciekawa, wciągająca o prawdzie kobiet żyjących w Kambodży i o walce o odzyskanie przez nie godności, o próbie nauczenia ich życia na nowo. Życia czyli wolności, a nie trwania w niewoli. Teraz jestem w trakcie " Być jak płynąca rzeka..." Paula Coelho. W jednym miejscu poukładane wszystkie krótkie historie z życia autora, a w każdej z nich znajduje się jakaś życiowa porada,prawda. Paulo Coelho uczy czytać między wierszami, dlatego jego pozycje są tak inne od pozostałych książek.

Jeżeli macie jakieś ulubione tytuły, książki , które zapadły wam w pamięć ...dawajcie znać w komentarzach. Czytanie książek wieczorami to najlepszy sposób na uspokojenie, na przeniesienie się w inny świat. Świat , który jest opisany ,a widzimy go oczami wyobraźni. ( Ale ze mnie dzisiaj poetka ;p) . Trzymajcie się ! K.








31.10.2014

HAUL UBRANIOWY

 Hej ! W końcu przychodzę do was z nowym postem. Tym razem czas na haul ubraniowy. Miałam wczoraj dzień wolny, nie musiałam jechać na uczelnię, ani nie miałam treningu, więc postanowiłam się w końcu wybrać na małe zakupy. Szukałam butów i koszulek. Koszulki znalazłam w Sinsay. Zawsze, gdy tam zaglądam znajduję coś dla siebie, a najczęściej właśnie są to jakieś t-shirty. Nie uwierzycie, ale znalazłam W KOŃCU też buty. Nie zdecydowałam się jednak na moje wymarzone brązowe lity, bo stwierdziłam, że będą mi pasowały do niewielu rzeczy. Poza tym szukałam czegoś na co dzień ,a w litach chodziłabym zapewne tylko raz na jakiś czas.

     

Buty, które znalazłam są na pewno o wiele wygodniejsze, bo nie są na typowym obcasie jak lity, ale na "klocku",są czarne i będą mi pasowały na pewno do większości rzeczy z mojej szafy.Teraz oficjalnie jestem przygotowana na zimę ! Trzymajcie się,buziaki ;*  K.:) 





20.09.2014

Botki ,sztyblety ....czy lity?

Udało się, wrześniowa walka z anatomią oficjalnie zakończona. Dopiero teraz mogę powiedzieć,że mam wakacje. Wprawdzie zostały mi już niecałe dwa tygodnie zanim zacznie się rok akademicki,ale czuję wielką ulgę,że zacznę go z czystym kontem. Gdy się z czymś męczymy przez tyle czasu, niezależnie od tego czy chodzi o jakąś błahostkę,czy o coś poważnego to wykańcza to nas od środka. Wykańcza nas psychicznie fakt,że chcielibyśmy poradzić sobie z tym problemem,a w żaden sposób nie dajemy sobie rady. Cierpliwość, pewność siebie i spokój są wtedy najważniejsze. U mnie z tym spokojem nie jest zbyt dobrze, od razu układam sobie najczarniejsze scenariusze,które są mało realne,ale moja głowa myśli,że jak wyobrazi sobie wszystkie sytuacje,które mogą się wydarzyć to podejdzie do nich na spokojnie,z dystansem. W rzeczywistości działa to na odwrót, przestaję myśleć pozytywnie, tracę pewność siebie i pojawia się stres. Stres, którego nie da się zwalczyć tak łatwo. Zazdroszczę ludziom, którzy potrafią podejść do większości spraw na luzie, z dystansem.

Dzisiaj mam w końcu dzień wolny, żadnych konkretnych planów,czas chyba wziąć się za sprzątanie. Jestem typową zodiakalną panną jak już kiedyś wspominałam i mam obsesję na punkcie porządku wokół,a ostatnio przez ogrom spraw , które zwaliły mi się na głowę zaniedbałam wiele ważnych kwestii,również dotyczących bloga. Postaram się opanować to wszystko jak najszybciej i odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Najważniejsze to iść do przodu.

Zastanawiałam się ostatnio nad butami na jesień/zimę. Muszę znaleźć w przyszłym tygodniu chwilę i porozglądać się za czymś. Botki i sztyblety są fajne, ale cały czas chodzą mi po głowie lity, w których moim zdaniem nogi wyglądają nieziemsko  K ;*


zdjęcia : elle jesień /zima 2014

16.09.2014


Ehh jak zwykle mogłabym narzekać godzinami na to, że brak mi czasu na cokolwiek,że za dużo mam rzeczy na głowie,ale narzekanie w niczym mi nie pomoże.Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jesień nadchodzi, niedługo zaczną się zajęcia na uczelni. Nie spieszy mi się do tego. Najchętniej uciekłabym gdzieś i odpoczęła z dala od wszystkiego jeszcze tak z tydzień, zregenerowała się,nabrała sił i dystansu do tego wszystkiego co mnie niedługo czeka.  Popijam sobie teraz kawę,spoglądam na zegarek...jest godzina 21:30, najchętniej położyłabym się spać i miała to wszystko ..gdzieś, ale wiem, że jest to jeden z niewielu wieczorów, w których mam czas na cokolwiek.Włączę sobie prawo Agaty...w międzyczasie posprzątam ,a potem usiądę jeszcze na chwilę do anatomii, a gdy już moje powieki będą ze mną walczyć i moje ciało będzie mi mówić " zrób to jutro..." pójdę spać.Tak właśnie zapowiada się dzisiejszy wieczór... mam nadzieję, że wasze wieczory wyglądają lepiej ... w końcu trzeba wykorzystać końcówkę lata. K ;*







2.08.2014

Wrocław Wroclove Breslau !

Zaległy post sprzed tygodnia ;)
Wczoraj w końcu wróciłam z Wrocławia. Mówię " w końcu ", bo powrotna podróż pociągiem była straszna. Nie potrafię zasnąć gnieżdżąc się w 8 osób w przedziale.. przespałam może z 1,5 g przez te 8 godzin podróży Wrocław -> Gdynia. Jak już wcześniej wspominałam pojechałam tam na kurs. Wszystko poszło po mojej myśli ,a przy okazji dużo zwiedziliśmy. Jestem pod wielkim wrażeniem tego miasta. Rynek , zoo, pokaz świetlny fontanny wieczorem, Wrocław niewątpliwie ma swój urok. Na koniec nie mogło się obyć oczywiście bez wjazdu na sky tower . To było idealne zakończenie spędzonego tam tygodnia. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę .K