29.05.2013

Koniec maja , a mnie złapało jakieś dziwne przeziębienie. Dziwne, bo rzadko o tej porze roku choruję. Co godzinę w nocy się budziłam , a teraz siedzę w bluzie , długich skarpetkach i popijam zieloną herbatę z nutą ananasa i miodem ..najlepsza herbata <3. Mimo tego postarałam się zrobić parę zdjęć ,aby dodać taki" wiosenny" post .















apaszka w panterkę -  bazar
bluzka - teraz podobne w sklepie Cubus można dostać
spodenki miętowe - Zara

.

26.05.2013

chillout

Cześć ! Dzisiejszy dzień spędziłam na działce. Po dwóch ciężkich dniach w końcu mogłam odpocząć . Na szczęście nie była zła pogoda, trochę brakowało słońca, ale nie narzekam. Pewnie wszyscy pamietacie, że dzisiaj dzień mamy. Mojej kupiłam śliczny kubek.











25.05.2013

Dzisiaj był bardzo pracowity dzień. Jednak zdążyłam też skoczyć na małe zakupy. Kupiłam sobie nowy fluid matująco-wygładzający Lirene City Matt, na pierwszy rzut oka wydaje się być w porządku, zobaczymy po kilku użyciach czy jest trwały i ogólnie dobry. Na obiad oczywiście sałatka z kurczakiem. Już niedługo Heineken Open'er Festival wybieracie się? Ja nie mogę się już doczekać.





24.05.2013

WEKEED - Wild Child

Na wieczór mały mix naturalności, oryginalności i delikatności. W każdym razie ja tak odbieram dzisiejsze zdjęcia, które przygotowałam dla was.









                  
Cześć ! Dzisiaj chciałam zajrzeć pod drugą stronę obiektywu.Dobre zdjęcia to nie tylko modelki , ale również fotograf ,który potrafi uchwycić najlepszy moment i upamiętnić go w formie zdjęcia. Poniższe są autorstwa francuskiego fotografa  Patricka Demarchalier, którego chciałam wam właśnie pokazać za pomocą jego twórczości.

Hi there! Today I wanted to look at the other side of the camera. Good pictures are not only models, but also a photographer, who can capture the best moment and commemorate it as a picture. The following are taken by French photographer Patrick Demarchalier that you just wanted to show through his work.

















21.05.2013

 Ostatnie dni spędziłam na plazy, wygrzewając się w słońcu, jednak oczywiście ja nie znam umiaru i moja twarz wyglądała jak buuuurak . Dzisiaj jednak powoli, powoli zamienia się w brązową opaleniznę. Oczywiście reszta ciała zostawia wiele do życzenia ,ale trzeba od czegoś zacząć. Kilka poniższych zdjęć to mix ostatnich dni i insp. z neta. Oby jutro była ładna pogoda, bo planuje od 10 granie na plaży , a co za tym idzie najłatwiej się opalić . Słońce bądź jutro !!! :)



macie wąsy? jak dla mnie nadal są super, w szczególności pierścionki  ;)
i wstawiam kilka pamiątkowych fotografii zrobionych przeze mnie w zeszłe lato, czasem warto powspominać i przypomnieć sobie te najlepsze chwile.









Już postaram się wstawić post z kilkoma swoimi zdjęciami, jakaś stylizacja, albo jakieś po prostu fotki z plaży, jesli jutro wypali :)

19.05.2013

NOC MUZEÓW

Spędziłam świetny dzień. Najpierw w końcu sobie pospałam do 11, potem pojechałam do M ; * i 3 godziny graliśmy na ps3 ,oj taak. Wieczorem wybraliśmy się ze ze znajomymi na "noc muzeów" . Mimo tego, że początkowo nie byłam pozytywnie do tego nastawiona i myślałam, że będzie nudno to już w drodze dopadła nas burza i stwierdziłam, że może jednak będzie ciekawie. Jak się później okazało zwiedzanie muzeów ( byliśmy na ORP Błyskawicy, muzeum Marynarki Wojennej i muzeum Miasta Gdyni )też okazały się fajne . Plan pójścia na piwko na plażę zakończył się porażką przez pogodę niestety. Byłam też dzisiaj w Gdyni na małych zakupach jednak nie znalazłam nic ciekawego :(











17.05.2013

Maturki skończone :D myślę, że z pozytywnym skutkiem . Polski ustny 80%, angielski 56 %, a o reszcie dowiemy się pod koniec czerwca. Ważne , że już ten stres minął i oficjalnie zaczęłam wakacje. Najgorsze było to czekanie, gdy weszłam pierwsza, a później musiałam czekać do ok.12 aż poznam wyniki. Jutro mam zamiar poleżeć na plaży, może w Sopocie i beztrosko leżeć i cieszyć się promieniami słońca. Należy się trochę odpoczynku po takich ciężkich, stresowych 2 tygodni. Mam zdjęcia z dzisiejszego dnia ,na których jest pokazane jak starałam się zapełnić ten czas, w którym musiałam siedzieć i czekać na wyniki (teoretycznie :) ) . Wypożyczyłam też sobie dzisiaj książkę " Zwycięzca jest sam "autorstwa  Paula Coelho  , na którą polowałam od dłuższego czasu. Teraz mam w końcu czas nadrobić zaległości, również te książkowe.