16.09.2014


Ehh jak zwykle mogłabym narzekać godzinami na to, że brak mi czasu na cokolwiek,że za dużo mam rzeczy na głowie,ale narzekanie w niczym mi nie pomoże.Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jesień nadchodzi, niedługo zaczną się zajęcia na uczelni. Nie spieszy mi się do tego. Najchętniej uciekłabym gdzieś i odpoczęła z dala od wszystkiego jeszcze tak z tydzień, zregenerowała się,nabrała sił i dystansu do tego wszystkiego co mnie niedługo czeka.  Popijam sobie teraz kawę,spoglądam na zegarek...jest godzina 21:30, najchętniej położyłabym się spać i miała to wszystko ..gdzieś, ale wiem, że jest to jeden z niewielu wieczorów, w których mam czas na cokolwiek.Włączę sobie prawo Agaty...w międzyczasie posprzątam ,a potem usiądę jeszcze na chwilę do anatomii, a gdy już moje powieki będą ze mną walczyć i moje ciało będzie mi mówić " zrób to jutro..." pójdę spać.Tak właśnie zapowiada się dzisiejszy wieczór... mam nadzieję, że wasze wieczory wyglądają lepiej ... w końcu trzeba wykorzystać końcówkę lata. K ;*







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz