Dzisiaj chciałam wam trochę powiedzieć o moich studiach. Chodzę na Akademię Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku na kierunek Wychowanie Fizyczne. Mieszkam w Gdyni, więc mam dosyć blisko na uczelnie ;) , Jestem już na trzecim roku, więc przede mną wielkimi krokami zbliża się obrona pracy licencjackiej, za którą się jeszcze nie zabrałam ... tak tak wiem, że czas najwyższy.
Jeśli chodzi o przedmioty jakie mam na studiach to są naprawdę zróżnicowane, są typowo sportowe jak judo, piłka ręczna, siatkówka, koszykówka, pływanie, gimnastyka, LA, a nawet tak jak teraz mam łyżwiarstwo. Każdy z tych przedmiotów ma swoje wymagania na koniec semestru na zaliczenie. Oczywiście pomimo, że to uczelnia typowo sportowa to trzeba przejść przez przedmioty do których trzeba po prostu usiąść i posiedzieć nad książkami czyli tj. biologia, anatomia, biochemia, biomechanika, antropologia, antropomotoryka ... tak wiem ich nazwy nie są zachęcające ;). Jedne przedmioty łatwo zdać, jedne trudniej jak chyba na każdej uczelni. Ja uważam , że dobrze wybrałam i od 2 klasy liceum wiedziałam , że pójdę na te studia. Trzeba było się tylko tam dostać. No właśnie " tylko". Dla niektórych "tylko" to rzeczywiście tylko, bo matura nie jest priorytetem branym pod uwagę na te studia,a tak naprawdę bardziej liczą się testy sprawnościowe za które dostajesz daną ilość punktów. Na testach tych masz obowiązkowo 50m na czas dwoma stylami, oraz wybierasz 2 z 3 rzeczy - LA, sporty zespolowe, lub gimnastyka. Ja wybrałam gimnastykę, gdzie trzeba było wykonać układ wolny, skok przez skrzynię oraz wymyk i odmyk na drążku. Drugą rzeczą były sporty zespołowe . Tam zdecydowałam się na koszykówkę - układ , w którym musiałaś kozłować, dwutakt, pare razy rzucać i to samo na drugą stronę, oraz siatkówkę, gdzie trzeba było odbijać na zmianę sposobem górnym i dolnym co nie było trudne, bo trenuję siatkówkę od lat. No i potem cierpliwie czekałam na wyniki i okazało się, że zostałam przyjęta .
Pracę licencjacką wiążę z psychologią sportu, ale jeszcze tematu dokładnie sprecyzowanego nie mam. Ogólnie studia fajne. Jeżeli naprawdę interesujecie się sportem to polecam. Jeżeli nie, to zdecydowanie to nie ta bajka, bo na tej uczelni cały czas masz styczność ze zdrowym odżywianiem się, z treningami, ze sprawnością fizyczną. Ja jestem w tym miejscu gdzie chciałam być i się z tego cieszę. Jesli nie wiecie gdzie chcecie iść, lub nie dostaniecie się na wymarzoną uczelnię to powiem wam jedno. Nie idzcie byle gdzie,warto czasem przeczekać rok, popracować , lub w inny sposób się realizować, rozwijać, a niżeli iść na kierunek, który Cię całkowicie nie interesuje. Jeśli wybierzesz studia, które Cię interesują to będą wokół Ciebie ludzie o tych samych zainteresowaniach i nawet zajęcia będą Ci sprawiały przyjemność. Trzeba mierzyć wysoko, rozwijać się i nie patrzeć na innych ,a robić to co Tobie sprawia przyjemność i szczęście. Ja pracuję jako instruktor siatkówki, w tym roku jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli zostanę trenerem personalnym,a potem wyznaczę sobie kolejne cele do zrealizowania.
A teraz trzymajcie za mnie kciuki bo jestem w czasie sesji , może nie jest aż tak źle jak na obrazkach o typowych studentach w czasie sesji , ale nauki trochę mam :(
Buziaki, do usłyszeniaK ;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz