31.10.2014

HAUL UBRANIOWY

 Hej ! W końcu przychodzę do was z nowym postem. Tym razem czas na haul ubraniowy. Miałam wczoraj dzień wolny, nie musiałam jechać na uczelnię, ani nie miałam treningu, więc postanowiłam się w końcu wybrać na małe zakupy. Szukałam butów i koszulek. Koszulki znalazłam w Sinsay. Zawsze, gdy tam zaglądam znajduję coś dla siebie, a najczęściej właśnie są to jakieś t-shirty. Nie uwierzycie, ale znalazłam W KOŃCU też buty. Nie zdecydowałam się jednak na moje wymarzone brązowe lity, bo stwierdziłam, że będą mi pasowały do niewielu rzeczy. Poza tym szukałam czegoś na co dzień ,a w litach chodziłabym zapewne tylko raz na jakiś czas.

     

Buty, które znalazłam są na pewno o wiele wygodniejsze, bo nie są na typowym obcasie jak lity, ale na "klocku",są czarne i będą mi pasowały na pewno do większości rzeczy z mojej szafy.Teraz oficjalnie jestem przygotowana na zimę ! Trzymajcie się,buziaki ;*  K.:) 





20.09.2014

Botki ,sztyblety ....czy lity?

Udało się, wrześniowa walka z anatomią oficjalnie zakończona. Dopiero teraz mogę powiedzieć,że mam wakacje. Wprawdzie zostały mi już niecałe dwa tygodnie zanim zacznie się rok akademicki,ale czuję wielką ulgę,że zacznę go z czystym kontem. Gdy się z czymś męczymy przez tyle czasu, niezależnie od tego czy chodzi o jakąś błahostkę,czy o coś poważnego to wykańcza to nas od środka. Wykańcza nas psychicznie fakt,że chcielibyśmy poradzić sobie z tym problemem,a w żaden sposób nie dajemy sobie rady. Cierpliwość, pewność siebie i spokój są wtedy najważniejsze. U mnie z tym spokojem nie jest zbyt dobrze, od razu układam sobie najczarniejsze scenariusze,które są mało realne,ale moja głowa myśli,że jak wyobrazi sobie wszystkie sytuacje,które mogą się wydarzyć to podejdzie do nich na spokojnie,z dystansem. W rzeczywistości działa to na odwrót, przestaję myśleć pozytywnie, tracę pewność siebie i pojawia się stres. Stres, którego nie da się zwalczyć tak łatwo. Zazdroszczę ludziom, którzy potrafią podejść do większości spraw na luzie, z dystansem.

Dzisiaj mam w końcu dzień wolny, żadnych konkretnych planów,czas chyba wziąć się za sprzątanie. Jestem typową zodiakalną panną jak już kiedyś wspominałam i mam obsesję na punkcie porządku wokół,a ostatnio przez ogrom spraw , które zwaliły mi się na głowę zaniedbałam wiele ważnych kwestii,również dotyczących bloga. Postaram się opanować to wszystko jak najszybciej i odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Najważniejsze to iść do przodu.

Zastanawiałam się ostatnio nad butami na jesień/zimę. Muszę znaleźć w przyszłym tygodniu chwilę i porozglądać się za czymś. Botki i sztyblety są fajne, ale cały czas chodzą mi po głowie lity, w których moim zdaniem nogi wyglądają nieziemsko  K ;*


zdjęcia : elle jesień /zima 2014

16.09.2014


Ehh jak zwykle mogłabym narzekać godzinami na to, że brak mi czasu na cokolwiek,że za dużo mam rzeczy na głowie,ale narzekanie w niczym mi nie pomoże.Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Jesień nadchodzi, niedługo zaczną się zajęcia na uczelni. Nie spieszy mi się do tego. Najchętniej uciekłabym gdzieś i odpoczęła z dala od wszystkiego jeszcze tak z tydzień, zregenerowała się,nabrała sił i dystansu do tego wszystkiego co mnie niedługo czeka.  Popijam sobie teraz kawę,spoglądam na zegarek...jest godzina 21:30, najchętniej położyłabym się spać i miała to wszystko ..gdzieś, ale wiem, że jest to jeden z niewielu wieczorów, w których mam czas na cokolwiek.Włączę sobie prawo Agaty...w międzyczasie posprzątam ,a potem usiądę jeszcze na chwilę do anatomii, a gdy już moje powieki będą ze mną walczyć i moje ciało będzie mi mówić " zrób to jutro..." pójdę spać.Tak właśnie zapowiada się dzisiejszy wieczór... mam nadzieję, że wasze wieczory wyglądają lepiej ... w końcu trzeba wykorzystać końcówkę lata. K ;*







2.08.2014

Wrocław Wroclove Breslau !

Zaległy post sprzed tygodnia ;)
Wczoraj w końcu wróciłam z Wrocławia. Mówię " w końcu ", bo powrotna podróż pociągiem była straszna. Nie potrafię zasnąć gnieżdżąc się w 8 osób w przedziale.. przespałam może z 1,5 g przez te 8 godzin podróży Wrocław -> Gdynia. Jak już wcześniej wspominałam pojechałam tam na kurs. Wszystko poszło po mojej myśli ,a przy okazji dużo zwiedziliśmy. Jestem pod wielkim wrażeniem tego miasta. Rynek , zoo, pokaz świetlny fontanny wieczorem, Wrocław niewątpliwie ma swój urok. Na koniec nie mogło się obyć oczywiście bez wjazdu na sky tower . To było idealne zakończenie spędzonego tam tygodnia. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę .K



















28.07.2014

FARBOWANIE - PALETTE 100 SKANDYNAWSKI BLOND

W końcu wróciłam z Wrocławia  ! :) ...ale o tym następny post. Na razie wstawiam zaległy post o farbowaniu.

Postanowiłam wrócić do blondu. Nie wiem czy to dlatego, że nadeszło lato, czy dlatego, że po prostu postanowiłam coś zmienić, w każdym bądź razie w jaśniejszych włosach czuję się lepiej. Niestety przez to , że moje włosy były już wcześniej rozjaśniane,a później farbowane na czekoladę ( co skończyło się oczywiście brzydkimi jasnymi prześwitami na tym blondzie (czyt. zielone,szare włosy) nie są w najlepszym stanie. Oczywiście zdążyły mi już odrosnąć , ta pseudo czekolada zmyć i mam tylko jaśniejsze ombre na końcówkach. Jednak zatęskniłam za jasnymi włosami, więc spontanicznie wybrałam się do sklepu, poszukałam jakiegoś odcienia blondu, sugerując się efektami na opakowaniu ( co nie zawsze się sprawdza ) i postanowiłam zaryzykować. Gdy wróciłam do domu i poczytałam w internecie komentarze co do tej farby, którą wybrałam czyli Palette permanent natural colors 100 - Skandynawski blond to się przeraziłam. Niektórzy pisali , że jest beznadziejna, nie daje takich efektów jak na opakowaniu, ma się po niej tylko "żółtko", albo "pomarańcz" na głowie, ale były też ,choć w mniejszości pozytywne komentarze. No cóż, kupiłam to zaryzykuję.
 Poniżej wstawiam zdjęcia,żebyście zobaczyli  co z tego wyszło:). Uważam, że jak na farbowanie z ciemnego blondu to kolor wyszedł całkiem dobry. Teraz na takie włosy będę mogła nałożyć za jakieś 2 tyg, jakąś farbę o konkretniejszym odcieniu, bo na razie tak naprawdę chodziło o to , żeby je rozjaśnić, choć efekt teraz też jest nie najgorszy.



Miałam ją trzymać na głowie 30 min, czytałam,że  najlepiej przytrzymać nawet do 45 min, ale gdy po 30 zobaczyłam platynę na głowie,stwierdziłam, że czas ją spłukać. Mogłam jeszcze trochę potrzymać, bo jak się okazało platyny nie było, a w dodatku są trochę "złote", a myślę, że trzymając chwilę dłużej pozbyłabym się tego.  Dajcie znać jeśli macie jakieś sprawdzone farby, które możecie polecić .K ;*

12.07.2014

HAUL KOSMETYCZNY ( 5 TANICH, DOBRYCH I SPRAWDZONYCH KOSMETYKÓW NA KAŻDĄ KIESZEŃ )

Dzisiaj chciałam pokazać wam haul kosmetyczny o 5 produktach,które ostatnio wpadły w moje ręce i moim zdaniem są warte polecenia :).


1) Pierwszym produktem, o którym chciałam wam wspomnieć jest pewnie znany wszystkim suchy szampon do włosów Batiste. Odświeża włosy w mgnieniu oka, po użyciu widać, że włosy są miękkie i nabierają objętości.


2)Lakiery do paznokci Be Beauty just colour i eveline miniMAX. Brązowy/beżowy kupiłam już drugi raz, co do koralowego zawiodłam się troszeczkę, bo myślałam, że będzie bardziej wyrazisty, a jest taki zwykły koral, ale i tak go polubiłam.na lato myślę, że jet idealny :)



3)Teraz pora na moje ulubione odkrycie. Ochronny krem do twarzy Bielenda SPF 30. W końcu znalazłam krem, który rzeczywiście jest idealny do cery tłustej i mieszanej. Świetnie nawilża,szybko się wchłania, skóra po nim nie jest tłusta i się nie świeci, a przede wszystkim chroni przed poparzeniami słonecznymi ( czyt. mój czerwony nos od słońca ;p).

4) Przedostatnim produktem, o którym chciałam wam opowiedzieć jest żel do golenia Gilette Satin care Pure & Delicate. Ma konsystencję kremu, żelu, ale po nałożeniu na nogi zmienia się w białą piankę do golenia. Pachnie jak typowa pianka do golenia, ale pozostawia po sobie rzeczywiście bardzo delikatną i gładką skórę.


5) Czas na ostatni produkt. Już wcześniej o nim wspominałam.Chodzi bowiem o spray do włosów, sól morska TONI&GUY casual sea salt. Oglądałam pewien vlog Weroniki Załazińskiej, w którym właśnie mówiła o pielęgnacji włosów i opowiadała o tej soli morskiej.Gdy zobaczyłam ją w Rossmanie, stwierdzilam, że warto wypróbować. Stosuję ją różnie, czasem na suche włosy,czasem na mokre tuż po umyciu. Pozostawia świetny zapach, włosy naturalnie się układają, są lekkie i uniesione. Lubię ją stosować, gdy na przykład chcę mieć fryzurę w stylu "puszystego niesfornego koka "...no wiecie o co mi chodzi:) " .


Ps. Następny post będzie zapewne o farbowaniu włosów, bowiem jeszcze wam nie mówiłam, ale wracam do blondu :). Kupiłam farbę Palette 100 skandynawski blond, jednak później czytałam opinie o niej w internecie i dużo było komentarzy, że pozostawia "żółtko" na włosach, miejmy nadzieję, że w moim przypadku tak nie będzie. Nie wiem czy pasuje do mnie blond czy nie, w każdym razie czuję się w nim najlepiej, więc mam nadzieję, że wyjdzie taki efekt jakiego się spodziewam. K ;*

6.07.2014


W końcu nadeszły słoneczne dni. Nie wiem czy zagoszczą u nas na dłużej czy nie,w każdym razie ja mam zamiar je wykorzystać. Wczoraj w końcu byłam na plaży ... przez temperaturę powietrza, woda w morzu wydawała się być lodowata !ale z tym dałyśmy sobie radę. Dzisiaj miałam kilka spraw do załatwienia związanych z moim planowanym niedługo wyjazdem do Wrocławia,ale jutro myślę, że znowu lecę na plażę.. Cieszę się, że w końcu oderwałam się od codziennych spraw. Taki "plażing smażing" każdemu się czasem przyda. Nie ma nic lepszego ,niż leżenie na plaży , ogrzewające Cię promienie słoneczne, kąpiel w morzu,coś zimnego do picia ;) i dobra książka.K.