15.05.2013

Cześć :) Od rana ,odkąd wstałam myślę o jutrzejszym dniu. Niestety nerwy szargają mną tak bardzo, że liczę jutro na cudowne olśnienie  i , że dam radę wygłosić tą prezentację z głowy. Ważne, żeby myśleć pozytywnie. Jeszcze ten nieszczęsny ból brzucha . Trzeba dać radę, nie ma innej opcji. Cały ten piękny, letni dzień spędzam na rozmyślaniu na temat samobójstwa Wertera, Antygony i Kuby z Pętli. Pociesza mnie fakt, że w tym roku jeszcze będę miała baaardzo dużo czasu na słodkie leżakowanie w promieniach słońcach i nic nie robienie. Tak , więc jutro zdaję polski, w piątek angielski i mam dluuuugie wakacje. Taki jest plan ! (aa zapomniałabym,  wstawiam kilka zdjęć z dzisiaj, w końcu kupiłam sobie czarne buty , takie które będą mi pasować do moich legginsów <zadowolona> :) 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz