13.05.2013

rozjaśnianie włosów


 Jeszcze tylko geografia jutro, w czwartek polski ustny, a w piątek angielski i kooooooniec ;)
Dzisiaj pisałam wiedze o społeczeństwie, zdać zdam , ale nie uważam ,żebym miała jakoś bardzo dobry wynik .
Tak jak wspominałam wcześniej, po maturach chciałam zrobić coś z włosami.Od dłuższego czasu myślę nad produktem "Sheer Blonde, John Frieda". To rozjaśniacz , który stopniowo przy kilku użyciach (3,4) rozjaśnia włosy, a co za tym idzie moim zdaniem nie niszczy tak włosów jak zwykły rozjaśniacz.  Z opinii , które przeczytałam widziałam wiele pozytywnych, szczególnie na włosach blond, średni blond , na ciemnych nie zadziała, albo zamieni je na żółte jajko;), ale mimo wszystko mam nadzieję, że uzyskam naturalny efekt rozjaśnienia. Na pewno pokażę wam późniejszy efekt,, gdy już się zdecyduję:) Nie wiem czy kojarzycie ten produkt, więc wstawiam kilka fotek:

Widziałam je w Rossmanie za 34,99zł , więc nie wydaje mi się to zbyt wygórowana cena za taki produkt.

coś koło takiego odcienia: nie platynowe, tylko takie bardziej słoneczne refleksy :)




















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz